17 marca 2014

MTV Musical March Madness!!


MTV’s Mysical March Madness powracają, a wśró nominowanych znaleźli się chłopcy z Tokio Hotel!
Oto parę informacji i zasad głosowania:



-aby zagłosować, wybierz parę ze swoim ulubionym artystą. Należy zalogować się przez Facebooka, Twittera lub adres e-mail. Głosować można nieskończenie wiele razy.
-głosowanie jest monitorowane. Wszystkie głosy oddawane przez boty lub skrypty będą usuwane.
-zachowajcie porządek na czacie na stronie mtv.com - spamerzy będą blokowani.

Harmonogram poszczególnych rund:

Runda 1. (64 zespoły): 17-24 marca
Runda 2. (32 zespoły): 24-31 marca
Runda 3. (16 artystów): 31 marca - 2 kwietnia
Runda 4. (elitarna 8): 2-4 kwietnia
Runda 5. (finałowa 4): 4-7 kwietnia
Runda 6. (mistrzostwa; finałowa 2): 7-9 kwietnia
Zwycięzca zostanie ogłoszony 9 kwietnia!

Uwaga! Głosowanie w każdej rundzie kończy się o północy EST, czyli o godzinie 6 rano czasu polskiego. Następna runda zaczynać się będzie chwilę później.




Źródło: THNews

Pikności :)!






9 marca 2014

MTV Musical March Madness 2014 !


Aliens!!
Rusza kolejne MTV MMM! Co prawda w tamtym roku nasi chłopcy przegrali z Edd'em Sheeranem, ale w tym roku możemy się postarać aby to właśnie Tokio Hotel wygrało! Ale najpierw muszą się zakwalifikować!! Co mamy zrobić? Nic prostszego! Wystarczy wpisywać w Tweetach @mtvnews @tokiohotel #MMM . Tak więc Aliens działajmy! Sprawmy aby półka ze statuetkami Tokio Hotel powiększyła się o jedną więcej!
Tweetujcie!!

5 marca 2014

;-)

 

lionessgirl2007: Czy to ten motor zainspirował Toma Kaulitza do kupna własnego? Tylko się zastanawiam.
wyattvandergeets: Zabawne, że o to pytasz. Wszystko, co mi wiadomo, to że nie miał żadnego motoru, kiedy zobaczył ten. Teraz ma dwa podobne motory w stylu cafe.
lionessgirl2007: Dzięki XD Wiem, że Bill bał się wsiadać na motor, ale zdaje się, że robi to dla Toma haha
wyattvandergeets: Zdecydowanie nie dla Billa*, ale wiem, że Tom nie ma ich dość.
*drugi motor nie jest dla Billa

Źródło: THNews

Ekipa na lunchu...


Tokio Hotel: Ekipa na lunchu...


Źródło: THNews


3 marca 2014

Nowa płyta jeszcze w 2014 !

           Jak donoszą źródła, które mam nadzieję nie blefują XD To jeszcze w tym roku pojawi się nowa płyta Tokio Hotel! Łiiiiiiiiiiiiiiiii !! Jestem normalnie taka happy, że aż brak słów mi na to!
           Cztery lata!
           Czekaliśmy na to CZTERY lata #Aliens!! No i opłacało się czekać :-) Nie wiem jak WY, ale JA się już doczekać nie mogę :-)
           No i! Idąc tokiem myślenia nowej płyty (normalnie ciągle się tym jaram), po nowej płycie przyjdzie teledysk a potem... A potem trasa!
           Tak! Trasa! A kto wie może nasi panowie znów zajrzą do Polski ;>? Było by cudownie :-)

BUZIAKI ;* ;*

Wspominki ;-)



           Patrzy się na powyższe zdjęcie i łezka kręci się w oku. Pamiętam te początki. Pamiętam ten cały szał i szum. Pamiętam każdą piosenkę, każdą łzę wylaną przy słuchaniu ‘Rette Mich’ czy ‘Wenn Nichts Mehr Geht’. Pamiętam każde podekscytowanie puszczonym w tv teledyskiem, każdą radość i piski przy oglądaniu programów na VIVA.de ;) VIVA LIVE, Comet, Echo...wszystko pamiętam to tak dokładnie, jakby odbywało się to wczoraj. Pamiętam każdą złość na rodziców gdy nie dali pieniędzy na gazetę, którą tak bardzo pragnęło się mieć.
           Pamiętam moment gdy pojechało kupić płytę ‘Schrei’ do sklepu, i pamiętam te łzy gdy już po zapłaceniu trzymało ją w rękach. To było niesamowite uczucie. Potem spędzało się całe dnie i noce na słuchanie piosenek, które po pewnym czasie znało się na pamięć i nuciło się je pod nosem w każdej wolnej chwili.
           Pamiętam też każde szyderstwo z ust rówieśników. Każde ‘pedały’, cioty’, ‘nieudaczniki’. Pamiętam każdą kłótnię, którą wszczynało się by bronić tych, którzy byli dla nas najważniejsi, którzy byli dla nas podporą, nawet jeśli nie znali nas. To było nie ważne. Ważna była ich muzyka, ich uśmiechy, ich szczęście. Bo przecież jeśli oni byli szczęśliwi to i samemu się nim było:-)
           ONI. Tom, Bill, Georg i Gustav. Tokio Hotel. Nasza miłość. Nasza siła. Nasze szczęście. Tym dla mnie byli. Są nadal. Byli, są i już zawsze będą. Tak wiele się im zawdzięcza.
           Oooo, pamiętam jak siedziało się po nocach i czytało różnorodne opowiadania związane z nimi. Opowiadania, które zabierały nas w nasz świat fantazji i szczęścia. Pamiętam jak ukrywało się z tym przed rodzicami, pamiętam jak przy każdym szmerze wyłączało się monitor i wskakiwało się pod kołdrę gdy słyszało się kroki rodziców, a rano udawało się chorych by nie iść do szkoły i móc odespać nieprzespaną nockę.
           Pamiętam krzyki rodziców, gdy kolejny plakat ozdobił ścianę bez zgody rodziców. Pamiętam, wściekłość rodziców gdy przyszło się do domu z zafarbowanymi na czarno włosami - i nie ważne, że wyglądało się w tym kolorze okropnie ;p - pamiętam te błagania mamy, aby pozwoliła przekłuć nam język bo samemu w wieki 16 lat nie można było tego zrobić, i pamiętam tę radość gdy mama się zgodziła, i pamiętam to podniecenie gdy już siedziało się u kosmetyczki i czekało się na swoją kolej. Pamiętam stukających się w czoło znajomych mówiących ‘jesteś chora’ gdy pokazywało się na prawo i lewo przekłuty język.
           Pamiętam te łzy wściekłości i smutku gdy rodzice nie pozwolili w 2007 roku pojechać na koncert tych, którzy byli dla Ciebie całym życiem bo miało się tylko te głupie 17 lat. 17 lat, które były najpiękniejszym okresem życia. Pamiętam, jak nie odzywało się do rodziców przez kolejny miesiąc demonstrując tym swoje zranienie i żal do nich. Ale pamiętam też rok 2010, gdy ze swoją rodziną - fankami - stało się pod Atlas Areną w Łodzi, śpiewało się i żartowało. Było to najpiękniejsze co w życiu mogło Cię spotkać. Nareszcie spełniało się swoje marzenie! I nie ważne było to, że było cholernie zimno i przemarzło się jak nie wiem co. Najważniejsze było to, że się tam było. Że stanęło się potem na płycie Fan Zone i świetnie bawiło przy tak dobrze znajomych nutach i tak dobrze znanych Ci osobach, może nie wszystkich, ale zawsze :-)
           Minęło już ponad 8 lat, prawie 9 a ja wciąż Kocham tych czterech nastolatków, którzy spełnili swoje marzenie. Dziś są już dorosłymi mężczyznami tak jak ja dorosłą kobietą, ale to co przeżyłam z nimi - i pewnie jeszcze przeżyję nie jedno - to było najpiękniejsze i najlepsze co mnie w życiu spotkało :-)


5 czerwca 2013

Wybrane cytaty zespołu


Bill Kaulitz:
1) Dwie najcenniejsze rzeczy dla dzieci, które są na ogół nieśmiałe, niepewne siebie i nie mogą dogadać się z ludźmi, to muzyka i książki. Dzięki nim przetrwałem. W przeciwnym razie może nawet nie wyszedłbym z depresji, którą miałem w bardzo wczesnym wieku.
2) Kiedy jestem na scenie, pamiętam, po co żyję. Zostałem stworzony po to, by być na scenie, by przekazać ludziom energię, którą od nich chłonę, by zaskakiwać ich, zabawiać, ekscytować, czasem zasmucić, ale przecież zostałem stworzony po to, by zrobić na nich wrażenie.
3) Obecnie, w przemyśle muzycznym wygląd jest niemal tak samo istotny, jak muzyka. Powinniśmy pozostawić decyzję zespołom i ludziom, którzy ich wspierają, by mogli robić to, co chcą robić.
4) Piosenki niekoniecznie muszą mówić o „tobie”. Czasem mówią o kimś, kim chciałbyś być, ale nie możesz, lub o kimś, kim nie chciałbyś się stać. I wtedy utożsamiasz się z nimi lub nie.
5) Naprawdę uwielbiam Davida Bowie, Kiss, Eltona Johna, Daft Punk, Pink Floyd, Coldplay, Muse i Radiohead. Ale moim ulubieńcem jest oczywiście Michael Jackson.
6) Tom jest jak mój opiekun, który wzmacnia mnie, daje mi schronienie i wsparcie, kiedy mam problem.
7) Naprawdę uważam, że „oślepienie” w miłości jest bardzo inspirujące. Mam na myśli to, że jest ktoś, kto mógłby dla ciebie umrzeć, dla kogo żyjesz, to jedyna osoba, która się liczy. Nawet nie widzi się niczego innego dookoła. To oślepienie jest magiczne, ale i bardzo niebezpieczne.
8) Hej, dorośli, spójrzcie na nas! Jesteśmy najlepszym przykładem tego, że nie warto mieć dzieci!
9) Wierzę, że powinniśmy żyć pełną gamą kolorów, tak, jak to tylko możliwe. Każdy kolor ma swoje odpowiedniki w życiu i myślę, że powinniśmy żyć każdym z nich. Żyje się tylko raz, życie jest krótkie. Nie powinniśmy ignorować szans, trzeba przeżyć każdą chwilę, z jaką codziennie się mierzymy.
10) Poszedłem kiedyś na koncert Rammsteina i byłem w szoku. Jeśli kiedykolwiek mielibyśmy oprawę sceniczną taką, jak oni, gotów byłbym nie dawać koncertów przez cały rok.
11) Mój ulubiony gatunek filmowy? Dokument. Nie, nie żartuję! Jestem pewien, że myśleliście, iż powiem, że to komedie, romantyczne komedie albo horrory. Nie! Mogę godzinami oglądać filmy dokumentarne i nigdy mi się to nie znudzi! Jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiłem, kiedy zaczęliśmy zarabiać pieniądze, był zakup archiwum takich filmów.
12) Najzabawniejsze momenty są wtedy, kiedy nabijamy się z siebie wzajemnie, kiedy nie jesteśmy na koncertach podczas trasy, na przykład, kiedy spędzamy czas w tour-busie!
13) Moje największe marzenie? Zmienia się każdego dnia. Dziś, na przykład, pomyślałem, że chciałbym, by ktoś zrobił o nas kreskówkę!
14) Tom i ja mieliśmy pozwolenie od rodziców, by wychodzić późno z domu, ale nigdy nie nadużyliśmy ich zaufania. Nigdy nie przyszedłem do domu pijany, przewracając się przed nogami własnej mamy!
15) Zostawcie w spokoju młodych ludzi! Oni po prostu próbują odetchnąć od waszych zakazów, stereotypów, ograniczeń i całego nudnego świata.

Tom Kaulitz:
1) Jeśli będę tworzył muzykę przez całe swoje życie, umrę szczęśliwy.
2) Pierwsza rzecz, na jaką zwracam uwagę u dziewczyn, to ich oczy. Zerkając znacząco, szybko pokazują, jakie są.
3) Wysiłek mediów nie działa. Próbują rozdzielić mnie i Billa. Nie próbujcie na próżno, plotkarze!
4) Jesteśmy braćmi i nie możemy być z dala od siebie. Zawsze jesteśmy razem. Kiedy jesteśmy blisko, jesteśmy niczym jedno ciało i jedna dusza.
5) Kiedy kładę się spać, czuję się tak szczęśliwy, że mam energię i zdrowie, by tworzyć muzykę i wyrazić w niej siebie.
6) Ja i Bill może i jesteśmy bystrymi, świetnymi kolesiami, ale to nie odnosi się do Georga. Jest bardzo niechlujny.
7) Niesamowicie dobrze bawimy się, kiedy czytamy te wszystkie negatywne komentarze na nasz temat w internecie. Naprawdę… Teraz śmiejemy się histerycznie. Wyobraźnia niektórych jest godna pochwały!
8) Czy inni śmieją się z ciebie, bo słuchasz naszej muzyki? Nie dyskutuj z nimi, bo i tak cię nie zrozumieją. Udawaj, że nie istnieją, to najlepsza kara, jaką możesz im zafundować: ignorować ich! Możesz być pewny, że kiedy to zrobisz, przestaną się z ciebie śmiać, bo zaczną zdawać sobie sprawę, że masz ich gdzieś.
9) Taniec? Hmm… Powinniśmy wezwać Billa, by o tym porozmawiać. Georg, Gustav i ja tańczymy beznadziejnie!
10) Jedno z moich najbardziej szalonych marzeń jest takie, by w przyszłości nagrać punkową płytę!

Georg Listing:
1) Nie, nie prasuję swoich włosów!
2) W całym zespole, to ja najlepiej gotuję. Były momenty w tour-busie, kiedy uratowałem wszystkim życie dzięki moim umiejętnościom!
3) Muzyka nie umrze, dopóki ludzie będą chodzić na koncerty.

Gustav Schäfer:
1) Gram na perkusji od dzieciństwa. Już chyba wszystko mi się przydarzyło! Pałeczka uderzyła mnie w oko, uderzyłem się w palec, zamiast w bęben, zestaw talerzy upadł na mnie i wieeeele wiele więcej! Ale czuję się jak Rocky Balboam, kiedy gram na perkusji. Nie czuję bólu!
2) Zbuduję kiedyś hotel w Tokio i tam zamieszkam! Haha, nie potrafię żartować!